
Polonizacja rosyjskich dyskontów ruszyła! Polska sieć sklepów przejmuje „wrogie” lokalizacje
Polska sieć dyskontów Vollmart chce otwierać sklepy w miejscach, w których działały placówki Myprice, Moja Cena i Ufke – dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl. Problemy rosyjskich rywali, w tym wpisanie spółki Torgservis PL na polską listę sankcyjną, stwarzają okazję do „polonizacji” sektora hard dyskontów przez lidera tego formatu.
Z informacji portalu wiadomoscihandlowe.pl wynika, że Vollmart negocjuje pojawienie się nie tylko w lokalizacjach po sklepach Myprice, Moja Cena i Ufke, ale również w miejscach, w których wspomniane sieci dopiero planowały otworzyć sklepy. Nieoficjalnie słyszymy, że choć rozmowy dotyczą większości tego typu lokalizacji, to jednak nie wszystkie lokale oceniane są jako wystarczająco perspektywiczne. Vollmart prawdopodobnie wybierze więc tylko kilka z nich.
Vollmart ma już 10 sklepów
Vollmart nie tylko prowadzi rozmowy na ten temat, ale… właśnie potwierdził, że wprowadzi się do lokalizacji po Ufke. W marcu br. pisaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl o sklepie Ufke w Białej Podlaskiej. Była to pierwsza placówka pod tym szyldem w naszym kraju. Tłumaczyliśmy wtedy, że choć Ufke przedstawia się jako „polsko-niemiecka sieć”, to pojawiają się w jej przypadku wątki rosyjskie (jak również białoruskie). Przykładowo, Ufke na swojej stronie internetowej chwaliło się zdjęciami… Mere, czyli rosyjskiego dyskontera rozwijanego do niedawna w Polsce przez spółkę Torgservis PL, należącą do rosyjskich oligarchów. Nawet w ogłoszeniach rekrutacyjnych Ufke pojawiał się wymóg znajomości języka rosyjskiego. Trudno było uznać to za przypadek.
Teraz w lokalizacji po Ufke w Białej Podlaskiej ruszyć ma sklep Vollmartu (data otwarcia nie została jeszcze podana). Będzie to zarazem 10. placówka polskiej sieci dyskontowej. „Biała Podlaska to dla nas szczególna lokalizacja – miasto z dużym potencjałem zakupowym, gdzie klienci poszukują prostych rozwiązań, konkurencyjnych cen i szybkiej dostępności produktów codziennego użytku” – chwali się Vollmart.
„Wierzymy, że nowy sklep będzie nie tylko miejscem zakupów, ale także kolejnym dowodem na to, że polska marka może skutecznie konkurować na wymagającym rynku FMCG – bez kompromisów jakościowych i bez rezygnacji z wartości, które nas wyróżniają. Dziesięć lokalizacji to ważny kamień milowy – ale nie zatrzymujemy się. Budujemy coś znacznie większego” – zapowiada polska sieć handlowa.
Sklepy Vollmart, po planowanym otwarciu, można będzie znaleźć w 10 lokalizacjach. Poza Białą Podlaską, są to: Częstochowa, Chełm, Głubczyce, Hrubieszów, Łomża, Ostrowiec Świętokrzyski, Radomsko, Świebodzin i Wieluń.

Vollmart „repolonizuje” handel
Na przejęciu jednej lokalizacji po rywalach (a tak naprawdę trzech, bo w 2022 r. Vollmart zajął dwa sklepy po rosyjskim Mere – w Ostrowcu Świętokrzyskim i Hrubieszowie) prawdopodobnie się nie skończy. Jak wynika z nieoficjalnych informacji portalu wiadomoscihandlowe.pl, Vollmart prowadzi negocjacje ws. wprowadzenia się m.in. do Przemyśla. Tam również ruszyć miał sklep Ufke.
Vollmart rozmawia na temat przejmowania lokalizacji konkurentów zarówno bezpośrednio z nimi, jak i z właścicielami poszczególnych lokali. Nieoficjalnie słyszymy, że w grę wchodzi także odkup sprzętu od rywali. Rozmowy – różnego typu – dotyczą lokalizacji m.in. w Warszawie, Krośnie, Dębicy i Lublinie.
Właściciele sieci Mypice i Moja Cena objęci polskimi sankcjami
Główny rywal Vollmartu w formacie hard dyskontów spożywczych, czyli rosyjska sieć Myprice i Moja Cena (to dwa szyldy należące do jednego operatora), nie ma już możliwości rozwijania się w Polsce. Rosjanie działali w naszym kraju poprzez spółkę Torgservis PL, która wraz z jej właścicielami została wpisana w kwietniu 2025 r. na listę sankcyjną polskiego rządu, w następstwie licznych publikacji m.in. portalu wiadomoscihandlowe.pl.
Przypomnijmy, że pierwsze dyskonty Torgservisu zostały uruchomione w Polsce w 2020 r., pod szyldem Mere. Zapowiedzi rosyjskiej grupy były śmiałe, planowano otwarcie 105 punktów sprzedaży w naszym kraju. Jednak do pierwszych miesięcy 2022 r. sieć zdołała urosnąć w Polsce jedynie do 10 sklepów.
Po pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Torgservis PL nie tylko przestał uruchamiać kolejne sklepy, ale również zamknął na stałe wszystkie swoje placówki handlowe. Było to bezpośrednim następstwem silnie antyrosyjskich i proukraińskich nastrojów w polskim społeczeństwie w pierwszych miesiącach wojny.
Spółki Torgservis PL jednak nie zlikwidowano. W 2023 r. nie wykazała ona żadnych przychodów ze sprzedaży. Niespodziewanie w 2024 r. wznowiła jednak działalność handlową, uruchamiając sklepy w Siedlcach i Olszewie-Borkach – tym razem nie ze skompromitowanym logo Mere, lecz pod szyldem Myprice. Później, już w 2025 r., w Warszawie ruszył kolejny sklep Torgservisu, z logo Moja Cena.
Cztery miesiące po naszej pierwszej publikacji o Myprice, spółka Torgservis PL, a także jej udziałowcy – oligarchowie Siergiej Szneider i Andriej Szneider – zostali wpisani przez ministra spraw wewnętrznych i administracji na polską listę sankcyjną. Krajowa Administracja Skarbowa stwierdziła wówczas, że „powrót rosyjskich dyskontów na polski rynek [został – red.] udaremniony”.
Jak tłumaczono w decyzjach polskich władz, Torgservis PL dysponuje „środkami finansowymi oraz zasobami gospodarczymi, którymi pośrednio wspiera agresję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę„. Według Krajowej Administracji Skarbowej, nałożenie sankcji na Torgservis PL „przyczyni się do zmniejszenia przychodów tego rosyjskiego przedsiębiorstwa, a tym samym pośrednio wpłynie na zmniejszenie przychodów budżetu Federacji Rosyjskiej, z którego finansowana jest agresja przeciwko Ukrainie„.

W związku z trafieniem na polską listę sankcyjną, bracia Siergiej Szneider i Andriej Szneider oraz spółka Torgservis PL objęci zostali m.in. sankcją zamrożenia wszystkich środków finansowych i zasobów gospodarczych. Ponadto Polska wprowadziła zakaz udostępniania spółce i wspomnianym rosyjskim oligarchom lub na ich rzecz jakichkolwiek środków finansowych lub zasobów gospodarczych. Zakazano także „świadomego i umyślnego udziału w działaniach”, których celem lub skutkiem byłoby ominięcie wskazanych powyżej dwóch sankcji. To tego doszło wykluczenie z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego lub konkursu; a także wpis do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium Polski jest niepożądany.
Od kwietniowych decyzji o wpisaniu na listę sankcyjną wydanych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji nie służył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Decyzje podlegały natychmiastowemu wykonaniu. Można je jednak było zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Nie udało nam się ustalić, czy Torgservis PL i jego rosyjscy właściciele zdecydowali się na taki krok.
Rosyjskie sieci dyskontów nie mają w Polsce łatwo
Myprice i Moja Cena nie były jedynymi sieciami dyskontów powiązanymi z Rosją. Wspomnieliśmy już o Ufke, czyli sieci przedstawiającej się jako „polsko-niemiecka”. Jedynym udziałowcem Ufke jest Tanja Schneider, a nasi informatorzy z branży handlowej przekonują nas, że jest ona powiązana ze Szneiderami (Schneiderami) od Torgservisu.
Inną, bardzo podobną siecią sklepów hard dyskontowych, jest Tak-Tu. Również w tym przypadku operatorem nie jest Torgservis PL, lecz spółka Rightstore. Prezes tej spółki (a zarazem jej właściciel) Viktor Lipin zajmuje identyczne stanowisko w firmie Retail Up, której beneficjentem rzeczywistym jest nie kto inny, jak… Siergiej Szneider.
Wydane w kwietniu 2025 r. trzy decyzje o wpisach na polską listę sankcyjną dotyczyły braci Szneiderów oraz spółki Torgservis PL. Nie dotyczyły natomiast ani Ufke, ani Tak-Tu. Czy to oznacza, że polskie władze tymi spółkami się nie interesują?
Zapytaliśmy o to Krajową Administrację Skarbową. – Ze względu na ograniczenia prawne związane z tajemnicą skarbową nie udzielamy szczegółowych informacji o konkretnych podmiotach lub osobach objętych analizami. Informacje dotyczące kontroli mogą być udostępnione jedynie podmiotom uprawnionym, wymienionym w ustawie Ordynacja podatkowa – przekazał nam Wydział Prasowy Ministerstwa Finansów (KAS podlega pod MF).
W udzielonej nam odpowiedzi podkreślono, że Krajowa Administracja Skarbowa „jako jeden z priorytetów uznaje przeciwdziałanie i wykrywanie działań naruszających środki ograniczające (sankcje) nałożone na Federację Rosyjską i Białoruś. KAS identyfikuje informacje o możliwym procederze i modus operandi w naruszaniu środków ograniczających przez podmioty oraz osoby. Identyfikowane są wszystkie zgłoszenia i KAS prowadzi własne pogłębione analizy pod kątem omijania sankcji”.
„W sytuacji, gdy przeprowadzone analizy wykażą, że istnieją ustawowe przesłanki, które określone zostały w ustawie z dnia 13 kwietnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego, Szef KAS wnioskuje do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) o objęcie środkami ograniczającymi i dokonanie wpisu na listę sankcyjną prowadzoną przez MSWiA” – dodano.